· Monika Ślusarczyk · Ciekawostki  · 8 min czytania

Czy pies wie, co Ty wiesz? Test Wiedzący–Zgadujący i 20 lat sporu naukowców

Czy pies rozumie, że człowiek czegoś nie widział, więc nie może tego wiedzieć? Przedstawiam trzy badania, które dały trzy różne odpowiedzi — i co z tego wynika dla codziennego życia z psem.

Czy pies rozumie, że człowiek czegoś nie widział, więc nie może tego wiedzieć? Przedstawiam trzy badania, które dały trzy różne odpowiedzi — i co z tego wynika dla codziennego życia z psem.

W psychologii poznawczej istnieje pytanie, które brzmi prosto, a podzieliło badaczy na ponad dwadzieścia lat sporu: czy pies rozumie, że człowiek czegoś nie wie? Nie chodzi o reakcję na komendę „siad” — chodzi o coś znacznie subtelniejszego. Czy mój pies, patrząc na mnie, potrafi w jakiejś formie pomyśleć: „on tego nie widział, więc nie ma sensu na niego patrzeć”? Odpowiedź zmieniała się trzy razy, a najnowsze badanie z 2025 roku znowu wszystko komplikuje.

Teoria umysłu — czyli o co właściwie pytamy

W kognitywistyce zwierząt funkcjonuje pojęcie theory of mind — zdolność przypisywania innym istotom stanów mentalnych: wiedzy, intencji, przekonań. U ludzkich dzieci ta zdolność rozwija się około czwartego roku życia i jest uznawana za jeden z fundamentów dojrzałości społecznej.

U zwierząt sprawa jest znacznie trudniejsza, bo nie można ich po prostu zapytać. Badacze szympansów próbowali odpowiedzieć na to pytanie od lat 70. — z mieszanym wynikiem. Psy domowe dołączyły do tego wyścigu pod koniec lat 90., gdy zespoły z Budapesztu (Ádám Miklósi) i Duke University (Brian Hare) zaczęły zauważać coś nieoczekiwanego. Pies domowy spontanicznie reaguje na ludzki gest wskazujący, a szympans potrzebuje setek powtórzeń, żeby się tego nauczyć. To nie była ciekawostka anatomiczna — to była podpowiedź, że psy mogą mieć formę poznania społecznego, która u zwierząt nie ludzkich jest rzadka.

Stąd narodziło się pytanie: jeśli pies czyta gest, to czy czyta także umysł osoby, która ten gest wykonuje?

Test Wiedzący–Zgadujący — jak naukowcy próbują to sprawdzić

Procedura jest pomysłowa w swojej prostocie. W pokoju są dwie osoby — nazwijmy je Wiedzącym i Zgadującym. Wiedzący chowa smakołyk pod jednym z trzech kubków, na oczach psa. Zgadujący w tym samym momencie ma zasłonięte oczy, jest odwrócony albo wychodzi z pokoju — nie widzi, gdzie wylądowała nagroda. Potem oboje wracają i wskazują na różne kubki. Pies wybiera, do którego pójdzie.

Logika jest następująca: jeśli pies rozumie, że Zgadujący nie ma wiedzy, powinien wybrać kubek wskazany przez Wiedzącego.

Pierwsze badanie z psami zrobili Cooper i jego zespół w 2003 roku. Wzięli 15 psów. W pierwszej próbie 14 z 15 zwierząt wybrało kubek wskazany przez Wiedzącego. To zaskoczyło naukowców — szympansy w analogicznym zadaniu potrzebowały około 100 prób, żeby zacząć rozróżniać oba role. Coś, co zajęło naczelnym setki powtórzeń, psy zrobiły od ręki.

W przeglądzie literatury Ludwig Huber i Lucrezia Lonardo (Animal Cognition, 2023) podsumowali to jednoznacznie: w paradygmacie Wiedzący–Zgadujący „dogs have convincingly preferred the knower” — psy w przekonujący sposób preferowały Wiedzącego, średnio w 64% prób, czyli znacznie powyżej poziomu losowego.

📌 Zapamiętaj: 64% to nie 100%, ale to wynik, który u badaczy wywołał poważną dyskusję. Tak duża przewaga nad przypadkiem u zwierzęcia, które nie potrafi mówić, jest naukowym sygnałem, że dzieje się coś więcej niż samo „nauczyłem się chodzić za tym, kto się rusza”.

Wiedeński eksperyment 2017 — geometria spojrzenia

Drugie kluczowe badanie powstało w Messerli Research Institute przy Uniwersytecie Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu. Amélie Catala, Britta Mang, Lisa Wallis i Ludwig Huber (Animal Cognition, 2017) zadali sobie pytanie: czy psy potrzebują widzieć całą scenę chowania, czy wystarczy im sam kierunek, w którym patrzy człowiek?

Zespół stworzył wersję testu, w której dwóch ludzi siedziało przy stole w identycznych pozach, ale jeden patrzył w stronę zasłony, za którą było jedzenie, a drugi nie. Pies musiał wywnioskować, że ten patrzący „wie”, choć żaden z nich nie wykonywał aktywnego gestu.

Wynik: około 70% sukcesu. Co więcej, psy wybierały Wiedzącego już od pierwszej próby. To oznacza, że nie była to nauka przez powtarzanie — psy od razu skojarzyły kierunek spojrzenia człowieka z dostępem do informacji.

Wniosek autorów był jednoznaczny: pies, ustawiając się przestrzennie tak jak człowiek i śledząc jego linię wzroku jako geometryczny wektor, jest w stanie ustalić, na co tamten patrzy — a więc i co tamten wie. Termin „geometrical gaze following” — geometryczne podążanie wzrokiem — wszedł na stałe do słownika kognitywistyki zwierząt.

Holenderska zimna prysznica 2025

I tu zaczyna się ciekawa część. W kwietniu 2025 roku w Animal Cognition ukazała się praca, która podważyła część wcześniejszych wniosków.

Jori Noordenbos, Bonne Beerda, Hannah Layzell i Juliane Kaminski przebadali 22 psy domowe w nieco zmodyfikowanym paradygmacie. Zamiast dwóch ludzi pomagających psu — sytuacja rywalizacji. Pies konkurował z nieznajomym człowiekiem o jedzenie ukryte pod trzema kubkami. Pies widział, które z kubków obserwował człowiek-konkurent przy chowaniu, a których nie. Logika teorii umysłu mówi: pies powinien wybierać te kubki, których konkurent nie widział — bo skoro tamten nie wie, że jest tam jedzenie, to nie sięgnie po nie pierwszy.

48 prób testowych w ciągu dwóch dni. Brak jasnego dowodu na atrybucję wiedzy. Pies wybierał kubki w zasadzie losowo, choć jednocześnie rozumiał strukturę zadania — bezbłędnie omijał kubki pusta.

Autorzy w dyskusji są ostrożni. Tłumaczą, że ciąg operacji poznawczych potrzebnych do rozwiązania tego zadania mógł być po prostu za wymagający dla psich możliwości. I dodają drugą obserwację, którą warto zapamiętać: udomowienie przez tysiące lat wykształciło u psów uległość wobec ludzi. Paradygmat konkurencyjny — w którym pies miał ścigać się z człowiekiem o jedzenie — może być po prostu sprzeczny z całą psia ewolucją.

Jak to pogodzić — wskazówka czy wiedza

Pozornie wyniki są sprzeczne. Cooper 2003 i Catala 2017 mówią „pies wybiera Wiedzącego”. Noordenbos 2025 mówi „pies nie potrafi wyciągnąć wniosku o tym, co konkurent widział”. Ale różnica leży nie w psach — leży w tym, o co prosi się je w eksperymencie.

  • Paradygmat kooperacyjny (Cooper, Catala): dwóch ludzi pomaga psu znaleźć jedzenie. Pies idzie za tym, kto patrzy/wie. Sukces ~64–70%.
  • Paradygmat konkurencyjny (Noordenbos): pies rywalizuje z człowiekiem. Wybór bliski losowemu.

Najbardziej spójna interpretacja, którą znalazłam w literaturze: psy są wyspecjalizowane w kooperacji z człowiekiem, nie w rozgrywce z nim. Cytowany w przeglądzie APA (Zara Abrams, 2025) Brian Hare z Duke University podkreśla, że psy przewyższają szympansy w zadaniach z wykorzystaniem wskazówek społecznych i komunikacyjnych, ale nie w logice fizycznej ani — jak teraz widać — w paradygmacie konkurencji.

To nie znaczy, że pies „rozumie cudzy umysł” w sensie filozoficznym. To znaczy, że pies ma niesamowicie precyzyjnie wyostrzony system reagowania na ludzkie wzrokowo-gestowe sygnały — system, który u innych gatunków po prostu nie wyewoluował tak głęboko.

Mit, który warto obalić

⚠️ „Mój pies wie, kiedy kłamię” — to nadinterpretacja. Pies obserwuje setki mikrosygnałów: ton głosu, postawę, ruchy mięśni twarzy, zapach. Na tej podstawie czyta zachowanie. To nie to samo co model umysłu czteroletniego dziecka. Pies czyta zachowanie, nie umysł — i to wystarczy, żeby wyglądało, jakby czytał umysł.

Ten mit jest niegroźny, dopóki nie prowadzi do wyciągania pochopnych wniosków typu „mój pies sika z zemsty, bo wie, że mnie tym zdenerwuje”. Pies nie planuje takich rzeczy. Nie ma do tego aparatu poznawczego. To, co widzimy, to fizjologiczna reakcja na stres, samotność albo problem zdrowotny — nie inteligentna szkodliwość.

Co z tego wynika dla mnie jako opiekuna

Wiedza naukowa o psim poznaniu to nie tylko ciekawostka, można z niej wyciągnąć trzy praktyczne wnioski:

1. Wzrok psa jest narzędziem komunikacji

Gdy pies patrzy w tę samą stronę co ja, jest spore prawdopodobieństwo, że właśnie wyciągnął wniosek „tam jest coś, na co On zwraca uwagę”. Catala 2017 pokazała, że ten mechanizm działa od pierwszego kontaktu — nie trzeba go uczyć. Warto z tego korzystać świadomie: w sytuacji stresowej (np. spotkanie z innym psem) pies czyta mój wzrok jak wskazówkę. Jeśli ja patrzę spokojnie w bok — pies odbiera sygnał, że nie ma się czego bać.

2. Spójność sygnałów ma znaczenie

Pies czyta jednocześnie mój gest, kierunek spojrzenia i ton głosu. Gdy te trzy rzeczy się rozjeżdżają — mówię „siad”, patrzę w telefon, używam zniecierpliwionego tonu — pies wybiera tę wskazówkę, której wierzy bardziej. W szkoleniu to oznacza, że każda komenda powinna być całym pakietem, nie pojedynczym słowem.

3. Pies nie planuje na zapas

Nie spodziewaj się od psa rozumienia rzeczy, których nawet trzylatek by nie ogarnął. Pies reaguje tu i teraz. Wyrzuty sumienia po incydencie (skulone uszy, niski ogon) to nie wstyd za to, co zrobił dwie godziny temu — to reakcja na Twój obecny ton i postawę. Mylenie tych dwóch rzeczy prowadzi do niepotrzebnych konfliktów w domu.

Podsumowanie

  • W teście Wiedzący–Zgadujący psy od pierwszego badania (Cooper 2003) zaskoczyły naukowców, wybierając człowieka, który widział chowanie jedzenia, w 64–93% prób.
  • Wiedeński eksperyment Catala i wsp. (2017) pokazał, że psy potrafią wnioskować o ludzkiej wiedzy z samego kierunku spojrzenia, bez aktywnego gestu — sukces ok. 70% już od pierwszej próby.
  • Najnowsze badanie z 2025 roku (Noordenbos i wsp., 22 psy) w paradygmacie konkurencyjnym nie znalazło dowodów na atrybucję wiedzy — psy wybierały losowo.
  • Najsensowniejsza synteza: psy są wyspecjalizowane w kooperacji z człowiekiem, nie w rozgrywce z nim. Udomowienie zoptymalizowało je pod „śledź ludzkie sygnały społeczne”, nie pod „pomyśl, czego on nie wie, żeby go wykiwać”.
  • Pies czyta zachowanie człowieka, nie jego umysł — i to wystarcza, żeby wyglądało, jakby rozumiał nas głębiej, niż faktycznie potrafi.
  • Praktyczny wniosek dla codzienności: spójność tonu, gestu i spojrzenia jest dla psa ważniejsza niż samo słowo komendy.

Najbardziej podoba mi się w tej historii to, że nauka nie kończy się efektowną odpowiedzią „tak, pies czyta nasze myśli”. Kończy się ostrożną „pies czyta nasze spojrzenia, gesty i zachowanie z taką precyzją, że my, ludzie, mamy problem, żeby to skopiować”. I chyba właśnie to jest najbliższe prawdy, gdy patrzę wieczorem na własnego psa, który dokładnie wie, czy zaraz zacznę szykować wyjście — choć nie powiedziałam jeszcze ani słowa.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z certyfikowanym behawiorystą w przypadku konkretnych problemów z zachowaniem psa.


Jeśli sprawa dotyczy Cię osobiście — napisz do mnie na Facebooku PsiAdwokat.pl.

  • kognitywistyka psów
  • teoria umysłu
  • badania naukowe
  • knower-guesser
  • perspektywa wzrokowa
  • ciekawostki
Share:

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »