· Monika Ślusarczyk · Zdrowie  · 6 min czytania

Mykotoksyny u psa — jak pleśń w karmie i kompoście zagraża zdrowiu

Mykotoksyny to trujące substancje produkowane przez pleśnie — mogą być w suchej karmie, kompoście, zgniłych orzechach i resztkach jedzenia. Wyjaśniam, które typy są najgroźniejsze, jakie objawy dają i jak chronić psa przed zatruciem.

Mykotoksyny to trujące substancje produkowane przez pleśnie — mogą być w suchej karmie, kompoście, zgniłych orzechach i resztkach jedzenia. Wyjaśniam, które typy są najgroźniejsze, jakie objawy dają i jak chronić psa przed zatruciem.

Pisałam już o grzybach trujących dla psa — tych dzikorosnących, które pies może napotkać na spacerze. Ale jest jeszcze jedno zagrożenie grzybowe, o którym mówi się znacznie rzadziej: mykotoksyny. To nie są same grzyby — to chemiczne toksyny, które pleśnie produkują jako produkt uboczny swojego wzrostu. I tu zaczyna się problem: toksyny można wchłonąć bez kontaktu z żadnym trującym grzybem. Wystarczy spleśniała karma, zbutwiałe orzechy z ogrodu albo dostęp do kompostu.

Jako behawiorystka dobrze rozumiem, jak psy poznają świat — najpierw nosem, potem pyskiem. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu psów kompost w ogrodzie to nieodparte wyzwanie, a zgniłe resztki jedzenia na podwórku sąsiada pachną jak zaproszenie. Dlatego uważam, że warto wiedzieć, co dokładnie kryje się w tej pleśni i dlaczego może zabić.

Czym są mykotoksyny i dlaczego nie widać zagrożenia

Mykotoksyny to toksyczne związki chemiczne wytwarzane przez różne gatunki pleśni. Kluczowa właściwość, którą warto zapamiętać: są stabilne termicznie i chemicznie. Oznacza to, że ugotowanie, upieczenie czy wysuszenie spleśniałego produktu niszczy samą pleśń, ale nie toksyny — one pozostają w jedzeniu i mogą w nim tkwić długo po tym, jak widoczna pleśń zniknie.

Dlatego zasada “skrobnę pleśń i zjem/dam psu resztę” jest błędna. Gdy pleśń jest widoczna, toksyny są już obecne w całym produkcie.

Dla psów najistotniejsze są trzy grupy mykotoksyn, różniące się źródłem i rodzajem zatrucia.

Trzy typy mykotoksyn — trzy różne scenariusze

Mykotoksyny tremorgeniczne — największe ryzyko ostrych zatruć u psów

To najczęstsza przyczyna ostrego, nagłego zatrucia mykotoksynami u psów domowych. Produkowane są głównie przez pleśnie z rodzaju Penicillium, które rozwijają się na spleśniałych orzechach (zwłaszcza włoskich i arachidowych), produktach mlecznych, kompoście organicznym i odpadkach kuchennych.

Pies, który dostał się do kompostownika, śmietnika lub zjadł zgniłe orzechy z ogrodu — jest w grupie ryzyka.

Objawy pojawiają się szybko, zwykle w ciągu kilku godzin od spożycia:

  • wymioty
  • drżenia mięśniowe (mogą być bardzo nasilone)
  • zaburzenia koordynacji, ataksja
  • oczopląs (niekontrolowane ruchy gałek ocznych)
  • drgawki
  • podwyższona temperatura ciała
  • przyspieszone bicie serca

📌 Jeśli pies dostał się do kompostu lub śmietnika, a kilka godzin później zaczyna się trząść — to nagły stan weterynaryjny. Nie czekaj do rana.

Nie istnieje odtrutka. Leczenie jest objawowe i podtrzymujące: płynoterapia, środki zmniejszające drżenie i drgawki, kontrola temperatury. Im szybciej pies trafi do kliniki, tym lepsze rokowania.

Aflatoksyny — niebezpieczeństwo ukryte w suchej karmie

Aflatoksyny produkuje Aspergillus flavus i A. parasiticus — pleśnie, które rozwijają się na zbożach, orzeszkach ziemnych i kukurydzy przechowywanych w wysokiej temperaturze i wilgotności. Są szczególnie problematyczne latem, gdy temperatura sprzyja ich wzrostowi.

W kontekście psów aflatoksyny są zagrożeniem związanym przede wszystkim z suchą karmą — jeśli surowce użyte do jej produkcji były zanieczyszczone, toksyna może przetrwać proces wytwarzania karmy i znaleźć się w worku, który trafia do sklepu.

Historia zatruć aflatoksynami u psów obejmuje wielokrotne, głośne wycofania karm z obrotu w Europie i USA. Prawo UE ogranicza zawartość aflatoksyny B1 w pełnoporcjowej karmie dla psów do 0,01 mg/kg (10 μg/kg) — ale warto pamiętać, że limit dotyczy karmy opuszczającej zakład, a nie tej przechowywanej w nagrzanym samochodzie przez kilka tygodni lata.

Objawy aflatoksykozy są bardziej podstępne i rozciągnięte w czasie niż przy zatruciu tremorgenicznym:

  • letarg, osłabienie
  • brak apetytu
  • żółtaczka (żółte zabarwienie białkówek, dziąseł)
  • wymioty, biegunka
  • skłonność do krwawień
  • wzdęty brzuch

Aflatoksyny atakują przede wszystkim wątrobę. Jeśli karma jest spożywana przez dłuższy czas przy niskim poziomie zanieczyszczenia, objawy mogą pojawić się po tygodniach — i mogą być nieodwracalne.

⚠️ Latem szczególnie pilnuj warunków przechowywania karmy. Otwarta torba w nagrzanej piwnicy lub samochodzie to idealne środowisko dla Aspergillus. Karma po otwarciu powinna trafić do szczelnego pojemnika i być przechowywana w suchym, chłodnym miejscu.

Trichotheceny (DON/womitoksyna) — problem zbożowych podstaw karmy

Trichotheceny, z których najważniejszy dla zwierząt towarzyszących jest DON (deoksyniwalenol, zwany womitoksyną), produkowane są przez pleśnie z rodzaju Fusarium — powszechne w europejskiej uprawie zbóż. Kukurydza, pszenica, pszenżyto i inne zboża mogą być źródłem DON, szczególnie po deszczowych letnich sezonach.

Dla psów jedzących karmy zbożowe lub karmę z dużą ilością kukurydzy — temat jest aktualny.

Zatrucie trichothecenami daje objawy mniej dramatyczne niż tremorgeniczne, ale długofalowo niepokojące:

  • wyraźna niechęć do jedzenia (feed refusal)
  • wymioty
  • osłabienie układu immunologicznego
  • zmiany skórne
  • skłonność do krwawień przy wyższych dawkach

Objawy mogą być tak subtelne, że opiekun uzna je za “ten pies po prostu jest wybredny”. A za tym może stać chroniczna ekspozycja na DON z karmy.

Objawy, które wymagają natychmiastowej reakcji

Mykotoksyny tremorgeniczne i aflatoksyny różnią się tempem działania, ale obie są potencjalnie śmiertelne bez szybkiej pomocy weterynaryjnej. Idź do kliniki natychmiast, gdy:

  • pies drży lub ma drgawki — szczególnie jeśli miał dostęp do kompostu, śmietnika lub orzechów
  • pojawiła się żółtaczka (żółte dziąsła, białkówki oczu)
  • pies wymiotuje i jednocześnie ma problemy z koordynacją
  • nagle przestał jeść i jest wyjątkowo ospały

Nie próbuj wywoływać wymiotów w domu, jeśli pies ma już drżenia — ryzyko zachłyśnięcia jest zbyt duże. Zawieź go do kliniki i poinformuj weterynarza, do czego pies mógł mieć dostęp.

Jak chronić psa — konkretne kroki

Zabezpiecz kompost i śmietniki. To najważniejsza rzecz, jeśli masz ogród. Kompostownik powinien być szczelnie zamknięty i niedostępny dla psa. Śmietnik w kuchni — podobnie.

Nie karm psa resztkami z pleśnią. Spleśniały chleb, ser, orzechy, stare pieczywo — nie są “trochę do wyrzucenia”. Są potencjalnie niebezpieczne. Jeśli coś ma nawet ślad pleśni, ląduje w śmietni — nie w misce psa.

Przechowuj karmę prawidłowo. Po otwarciu worek trafia do szczelnego pojemnika, do szafki lub spiżarni — nie na słońce, nie do nagrzanej piwnicy. Latem zasada ta jest szczególnie ważna.

Sprawdzaj wycofania produktów. Europejski System Szybkiego Ostrzegania o Niebezpiecznych Produktach Żywnościowych i Paszach (RASFF) oraz polska Główna Inspekcja Weterynaryjna (GIW) publikują komunikaty o wycofaniu karm. Warto raz na jakiś czas sprawdzić, czy twoja karma nie znalazła się na liście.

Pilnuj, co pies zbiera z ziemi. Zgniłe orzechy włoskie, orzeszki ziemne i inne orzechy leżące na ziemi to szczególne ryzyko — psy uwielbiają je zbierać, a aflatoksyny i toksyny tremorgeniczne mogą być obecne nawet bez widocznej pleśni.

💡 Mykotoksyny tremorgeniczne znaleziono m.in. w spleśniałych orzechach włoskich leżących pod drzewem, wyrzuconej kanapce z serem i odpadkach kuchennych w kompoście. Żadne z tych “źródeł” nie wygląda groźnie — i to jest właśnie istota problemu.

Podsumowanie

Jako behawiorystka obserwuję, jak często koncentrujemy się na zagrożeniach widocznych i dramatycznych — agresywne psy, wypadki, zatrucia lekami. Tymczasem coś tak banalnego jak dostęp do kompostownika może w ciągu kilku godzin doprowadzić psa do stanu zagrożenia życia.

Mykotoksyny są niewidoczne, nie pachną inaczej niż spleśniały produkt i nie znikają po ugotowaniu. Mam wrażenie, że wielu opiekunów naprawdę nie zdaje sobie z tego sprawy — i rozumiem to, bo “pleśń” kojarzy się raczej z czymś nieprzyjemnym niż niebezpiecznym dla życia. A jednak jest inaczej.

Nie chcę siać paniki — wystarczy kilka prostych nawyków, żeby ryzyko zredukować do minimum. Zabezpieczony kompost, szczelny pojemnik na karmę i brak “złomowania” resztek jedzenia po spleśniałych produktach to ochrona, która nic nie kosztuje, a może uratować życie.

Jeśli masz pytania o konkretny produkt albo nie wiesz, jak czytać komunikaty o wycofaniu karmy — serwisy GIW i RASFF są dostępne publicznie, a informacja na etykiecie powinna zawierać numer partii. Trzymaj go. To może być ważne.


Źródła: Merck Veterinary Manual, sekcje „Tremorgenic Neuromycotoxicosis in Dogs”, „Aflatoxicosis in Animals”, „Trichothecene Toxicosis in Animals” (wyd. online, aktualizacje 2024–2025, autorka: Michelle S. Mostrom, DVM, PhD, DABVT).

  • mykotoksyny
  • pies
  • karma
  • zatrucie
  • plesn
  • zdrowie-psa
  • bezpieczenstwo
Share:

🤖 Wykorzystanie sztucznej inteligencji

Grafika: w całości wygenerowana przez sztuczną inteligencję (treść syntetyczna; przedstawione osoby nie są rzeczywiste).
Tekst: przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.

🩺 Niniejszy artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem weterynarii. W razie wątpliwości co do stanu zdrowia psa skontaktuj się z lekarzem weterynarii; również w przypadku problemów behawioralnych warto skontaktować się z certyfikowanym behawiorystą.

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »