· Monika Ślusarczyk · Prawo  · 8 min czytania

Psy w Wojsku Polskim — co reguluje rozporządzenie MON z 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 16)

Tłumaczę prostym językiem, co naprawdę mówi nowy jednolity tekst rozporządzenia MON o psach służbowych — od szkolenia, przez ewidencję, po los psa po wycofaniu ze służby.

Tłumaczę prostym językiem, co naprawdę mówi nowy jednolity tekst rozporządzenia MON o psach służbowych — od szkolenia, przez ewidencję, po los psa po wycofaniu ze służby.

8 stycznia 2026 r. w Dzienniku Ustaw pojawił się jednolity tekst rozporządzenia MON określającego, na jakich zasadach Wojsko Polskie korzysta z psów i koni. Brzmi jak temat dla wojskowych — a dotyczy nas wszystkich, którzy mamy psa w domu. Bo wojsko też ma psy. I właśnie scaliło w jednym dokumencie reguły, na jakich te psy żyją, pracują i odchodzą na zasłużoną „emeryturę”.

Napisałam ten tekst, żeby pokazać, jak państwo opisuje swoje obowiązki wobec psów, które dla niego pracują. To dobra okazja, żeby porównać tę ramę z naszymi codziennymi obowiązkami opiekunów — i zobaczyć, ile z „wojskowych” zasad to po prostu zwykła, porządna opieka nad psem.

Czego dotyczy nowy akt — i dlaczego jest „nowy” tylko częściowo

Pełna sygnatura — wprost ze strony Sejmu — brzmi tak:

Obwieszczenie Ministra Obrony Narodowej z dnia 18 listopada 2025 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej w sprawie używania psów i koni w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. 2026 poz. 16). — Internetowy System Aktów Prawnych, Kancelaria Sejmu RP

Status: „obowiązujący”. Data ogłoszenia: 8 stycznia 2026 r.

Co to znaczy w praktyce? Nie powstał nowy ład prawny — powstał jeden czytelny tekst, scalający pierwotne rozporządzenie z 12 stycznia 2024 r. (Dz.U. 2024 poz. 58) z późniejszą zmianą z 18 kwietnia 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 549). Wcześniej trzeba było czytać oba akty równolegle i samemu składać przepisy. Teraz wszystko mieści się w jednym dokumencie.

Podstawą ustawową rozporządzenia jest Dział XI ustawy z dnia 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny — artykuły 254-267. To tam ustawodawca rozdzielił psy „wojskowe” na kategorie i ustalił podstawowe prawa zwierząt po wycofaniu ze służby.

Trzy kategorie zwierząt w Siłach Zbrojnych

Art. 254 ustawy wymienia trzy odrębne kategorie:

  • Psy służbowe — są własnością Skarbu Państwa. To one stoją za większością psów Żandarmerii Wojskowej i jednostek operacyjnych.
  • Psy kontraktowe — pies należy do żołnierza, ale wykonuje zadania w ramach Sił Zbrojnych na podstawie umowy zawartej z jednostką. Mechanizm znany z innych formacji służbowych, w wojsku uregulowany odrębnie.
  • Konie służbowe — własność Skarbu Państwa, wykorzystywane między innymi do zadań reprezentacyjnych.

Ta kategoryzacja ma znaczenie dla kolejnych przepisów: inaczej ewidencjonuje się psa Skarbu Państwa, inaczej psa kontraktowego, którego właścicielem cały czas pozostaje konkretna osoba.

📌 Zapamiętaj: „pies wojskowy” to pojęcie potoczne. W ustawie funkcjonują trzy odrębne statusy — od nich zależą obowiązki państwa, opiekuna i przebieg służby.

Skąd biorą się psy służbowe — wymagania i szkolenie

Rozporządzenie określa, jaki pies w ogóle może być przyjęty do jednostki. Kluczowe wymagania zapisano w § 10:

Pies powinien być klinicznie zdrowy, w wieku od 6 do 30 miesięcy, posiadać prawidłową anatomię oraz odpowiednią kondycję psychofizyczną. — § 10 rozporządzenia MON, jednolity tekst Dz.U. 2026 poz. 16

To nie jest „każdy pies z ulicy” — to wąska kategoria zwierząt, które muszą przejść badania, ocenę behawioralną i pełne szkolenie specjalistyczne.

Szkolenie nie odbywa się gdziekolwiek. § 3 wskazuje dwa miejsca:

  • Wojskowy Ośrodek Farmacji i Techniki Medycznej — centralna jednostka odpowiedzialna za szkolenie psów i przewodników,
  • 13 Śląska Brygada Obrony Terytorialnej — kolejna jednostka uprawniona do szkolenia w obszarze WOT.

Sam szkolony przewodnik też ma swoje obowiązki. Art. 255 ustawy o obronie Ojczyzny wymaga od niego pozytywnego egzaminu przed komisją — dopiero wtedy otrzymuje upoważnienie i atest. Bez tego nie można psem służbowym pracować. Ta sama logika dotyczy jeźdźców koni służbowych.

Psy kontraktowe — pies obywatela w wojskowej służbie

§ 27 rozporządzenia opisuje, jak działa „kontrakt na psa”: umowa zawierana jest na okres od roku do 5 lat. Pies fizycznie służy w jednostce, ale jego właścicielem pozostaje żołnierz. Po wygaśnięciu kontraktu nie wraca do „puli Skarbu Państwa” — wraca do swojego prawnego opiekuna.

To rozwiązanie ma sens praktyczny: pozwala wprowadzać do służby psy o szczególnych zdolnościach, które wyhodowali i przeszkolili konkretni ludzie, bez konieczności przenoszenia własności na państwo. Dla opiekuna oznacza to jednak komplet obowiązków: zwierzę musi przejść te same badania i szkolenia, jego stan zdrowia jest dokumentowany, a po stronie żołnierza-opiekuna pojawiają się dodatkowe wymogi raportowania.

Co państwo zapewnia psu w służbie

Tu zaczyna się część, która powinna interesować każdego opiekuna psa — bo to lista standardów opieki w eleganckiej formie.

§ 40-42 rozporządzenia opisują zabiegi profilaktyczne i lecznicze: badania okresowe, szczepienia, odrobaczanie, kontrole ortopedyczne. To są ramy minimum, których pies w służbie nie może być pozbawiony.

Art. 259 ustawy o obronie Ojczyzny odpowiada za finansowanie utrzymania. Opiekun co miesiąc, z wyprzedzeniem, dostaje świadczenie pieniężne na karmę dla psa. Najważniejsza rzecz: to świadczenie nie znika z chwilą wycofania psa ze służby — dla zwierzęcia „emerytowanego” zostaje tylko proporcjonalnie obniżone, bo i wydatek energetyczny psa po zakończeniu pracy spada.

Art. 267 ustawy wyznacza górną granicę: miesięczna kwota nie może przekroczyć jednej trzydziestej minimalnego wynagrodzenia za pracę. To nie jest pensja dla człowieka — to wkład państwa w żywienie zwierzęcia, które pracowało lub pracuje dla Sił Zbrojnych.

§ 24-26 mówią o ewidencji. Każdy pies w służbie ma swój zapis: identyfikacja, data pozyskania, historia zdrowotna, przebieg służby. Dokumentacja prowadzona jest przez właściwe organy i dowódców jednostek. To w tej części obwieszczenie ujednoliciło najwięcej szczegółów po nowelizacji z 2025 r.

Wycofanie ze służby — kiedy następuje

Pies nie służy „dożywotnio”. Art. 263 ustawy wymienia przesłanki wycofania:

  • utrata sprawności wymaganej dla zadań służbowych,
  • choroby uniemożliwiające dalszą pracę,
  • brak postępów szkoleniowych,
  • wiek — orientacyjnie 9 lat dla psa, 18 lat dla konia,
  • śmierć zwierzęcia.

Dla psów rasowych pracujących w jednostkach 9 lat to często moment, w którym sprawność spada poniżej wymaganego progu. Pisałam wcześniej o tym, ile średnio służy pies policyjny w Polsce — wojskowa rama jest analogiczna.

⚠️ Uwaga: wycofanie ze służby nie jest „zwolnieniem na ulicę”. Ustawa konstruuje ścieżkę, na której pies idzie do konkretnej osoby — z zachowaniem opieki zdrowotnej i częściowego finansowania.

Co dzieje się z psem po wycofaniu — kolejność opieki

Art. 257 ustawy o obronie Ojczyzny ustala ścisłą kolejność osób, które mogą przejąć opiekę nad wycofanym zwierzęciem:

  1. dotychczasowy opiekun (najczęściej przewodnik, który z psem pracował),
  2. inny opiekun zwierzęcia w jednostce,
  3. zainteresowana osoba spełniająca warunki opieki,
  4. w razie śmierci opiekuna — członek jego rodziny,
  5. organizacja społeczna, której statut przewiduje ochronę zwierząt.

Dopiero gdy nikt z wcześniejszej listy nie chce lub nie może przejąć psa, do gry wchodzi organizacja społeczna. Pies nie trafia do schroniska „z urzędu”. Ustawa świadomie daje pierwszeństwo osobie, która z psem pracowała — między człowiekiem i psem służbowym zwykle przez lata buduje się więź, której nie da się jednym podpisem zerwać bez konsekwencji dla zwierzęcia.

Co ważne, opiekun wycofanego psa nie ma prawa odsprzedać go dalej, prowadzić z nim hodowli na sprzedaż ani w żaden inny sposób zarabiać na zwierzęciu. Ma za to obowiązek informować jednostkę o zmianach miejsca pobytu, śmierci lub utracie psa — w terminach wskazanych przez przepisy.

Co z tego wynika dla opiekuna „zwykłego” psa

Można pomyśleć: „to mnie nie dotyczy, mój pies nie nosi munduru”. A jednak rama wojskowa pokazuje kilka rzeczy, które każdy opiekun może przyłożyć do siebie:

  • Stała ewidencja zdrowia — każdy szczepień, każda wizyta u weterynarza, każda diagnoza. W cywilnym życiu nie ma takiego obowiązku z mocy prawa, ale tzw. „książeczka zdrowia psa” prowadzona uczciwie to ten sam pomysł.
  • Profilaktyka jako standard, nie ekstra — § 40-42 mówią wprost o badaniach okresowych, szczepieniach i odrobaczaniu jako minimum. Nie jako „opcji dla zaangażowanych”.
  • Wiek to fakt, nie tabu — wojsko określa wiek wycofania ze służby i przygotowuje zwierzę na ten moment z wyprzedzeniem. Opiekun „cywilny” też powinien planować życie psa-seniora: niższa aktywność, więcej kontroli, dostosowane środowisko.
  • Plan na wypadek niemożności sprawowania opieki — wojsko ma art. 257. My, opiekunowie, mamy do dyspozycji m.in. testament, zapis windykacyjny, polecenie testamentowe. To nie jest fanaberia — to konkretne narzędzie cywilne, o którym warto pomyśleć zanim będzie za późno.

💡 Podpowiedź: jeśli traktujesz odpowiedzialność za psa poważnie, weź z wojskowej ramy trzy rzeczy: prowadź dokumentację, nie odpuszczaj profilaktyki i miej plan na sytuację, w której Ty nie będziesz mógł się psem zająć.

Podsumowanie

  • Dz.U. 2026 poz. 16 to jednolity tekst rozporządzenia MON regulującego wykorzystanie psów i koni w polskim wojsku — łączy akt z 2024 r. i nowelizację z 2025 r. w jeden dokument.
  • Podstawa ustawowa: Dział XI ustawy z 11 marca 2022 r. o obronie Ojczyzny (art. 254-267).
  • W wojsku funkcjonują trzy kategorie zwierząt: psy służbowe, psy kontraktowe i konie służbowe — każda z osobnym reżimem prawnym.
  • Pies w służbie ma zagwarantowane: szkolenie, opiekę weterynaryjną, ewidencję, ryczałt na wyżywienie finansowany przez państwo.
  • Wycofanie ze służby następuje z powodu utraty sprawności, choroby, braku postępów szkoleniowych lub wieku.
  • Po wycofaniu pierwszeństwo opieki ma dotychczasowy przewodnik, dopiero w ostateczności organizacja społeczna.
  • Cywilny opiekun może z tej ramy wziąć trzy rzeczy: dokumentację zdrowia, profilaktykę jako standard i plan na wypadek własnej niemożności sprawowania opieki.

Najwięcej daje mi w tym rozporządzeniu jedna rzecz: państwo nie udaje, że pies przestaje istnieć w dniu wycofania ze służby. Buduje konkretną ścieżkę dalszej opieki i przypisuje za nią finansową odpowiedzialność. To dobry wzorzec do myślenia o naszych psach — nie tylko jako „o szczeniaku, który urośnie”, ale jako o zwierzęciu, które będzie z nami przez lata i dla którego warto mieć plan na całe życie, nie tylko na pierwsze trzy.


Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. Autorka nie jest radcą prawnym ani adwokatem. W indywidualnych sprawach warto skonsultować się z prawnikiem.

Jeśli sprawa dotyczy Cię osobiście — napisz do mnie na Facebooku PsiAdwokat.pl.

  • psy-sluzbowe
  • wojsko-polskie
  • mon
  • rozporzadzenie
  • 2026
  • prawo-zwierzat
  • ewidencja-psow
Share:

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »