· Monika Ślusarczyk · Ciekawostki  · 8 min czytania

Czy pies czuje niesprawiedliwość? Co naprawdę pokazują badania

Pies pominięty przy nagrodzie odmawia podania łapy. Co dokładnie udowodniło badanie z Wiednia i co z tego wynika dla codziennej relacji z psem.

Pies pominięty przy nagrodzie odmawia podania łapy. Co dokładnie udowodniło badanie z Wiednia i co z tego wynika dla codziennej relacji z psem.

Jeden pies dostaje smakołyk za podanie łapy. Drugi obok robi to samo, ale nie dostaje nic. Po kilku rundach drugi pies przestaje słuchać i zaczyna się odwracać. Ktoś, kto to widzi, mówi: „obraził się, bo to niesprawiedliwe”. Zoolodzy z Wiednia ponad piętnaście lat temu sprawdzili, ile w tym intuicji, a ile twardej nauki — i odpowiedź okazała się zaskakująco precyzyjna.

Skąd pomysł, żeby w ogóle pytać o sprawiedliwość u psa

Wrażliwość na nierówny podział nagrody długo była uznawana za znak rozpoznawczy człowieka i — najwyżej — najbliższych nam małp. U szympansów i kapucynek pokazali to wcześniej Sarah Brosnan i Frans de Waal: małpa, która widzi, że koleżanka obok dostaje winogrono za to samo zadanie, rzuca ogórkiem w eksperymentatora. To zachowanie nazwano „inequity aversion” — awersją do nierówności. Po polsku mówimy potocznie o wrażliwości na niesprawiedliwy podział.

Pytanie, które postawili wiedeńscy badacze, brzmiało: czy zwierzę, które nie współpracuje z nami przy zdobywaniu pożywienia ani nie żyje z nami w skomplikowanej hierarchii dominacji, też ma tę wrażliwość? Pies wydawał się idealnym kandydatem do testu. Wspólnie z człowiekiem pracuje od tysięcy lat, ale jego dzicy krewni — wilki — polują w stadzie, gdzie podział łupu też nie jest losowy.

Klasyczny eksperyment: Wiedeń 2009

Friederike Range, Lisa Horn, Zsófia Virányi i Ludwig Huber z Wydziału Neurobiologii i Badań nad Poznaniem Uniwersytetu Wiedeńskiego opublikowali pracę w Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS) 6 stycznia 2009 roku. Tytuł: „The absence of reward induces inequity aversion in dogs”; identyfikator DOI: 10.1073/pnas.0810957105. Przebadali łącznie czterdzieści trzy psy w dwóch eksperymentach.

Procedura była prosta. Dwa psy siedziały obok siebie. Eksperymentator po kolei prosił każdego o podanie łapy. W zależności od warunku badania:

  • ET (equity test) — obaj dostawali tę samą nagrodę (chleb).
  • QI (quality inequity) — partner dostawał kiełbasę, badany pies tylko chleb.
  • RI (reward inequity) — partner dostawał chleb, badany pies nie dostawał nic.
  • EC (effort control) — obaj dostawali chleb, ale partner nie musiał wcześniej podać łapy.
  • NR (no reward, asocial) — pies był sam, sam podawał łapę i sam nie dostawał nic.

Liczono dwie rzeczy: po ilu próbach pies przestawał podawać łapę i jak długo wahał się przed wykonaniem polecenia. Plus oznaki stresu — drapanie się, ziewanie, wylizywanie pyska.

Wynik: w warunku RI psy odmawiały podania łapy istotnie wcześniej niż w warunku ET (test Dunn’a, p < 0.001 z poprawką, p < 0.01) i wcześniej niż w warunku NR, w którym były same (test Wilcoxona, n = 25, T+ = 84, p = 0.034). Test Friedmana dla wahania dał Fr = 38.011 przy n = 29 i p < 0.0001.

📌 Zapamiętaj: sam fakt, że pies nie dostaje nagrody, jeszcze nic mu nie robi. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy obok jest drugi pies, który dostaje — a on nie.

Co dokładnie „rozumie” pies: brak nagrody, nie jej jakość

Tu pojawia się rzecz, która odróżnia psy od szympansów. Pies reagował wyłącznie na to, że został pominięty. Gdy partner obok dostawał kiełbasę, a on sam chleb (warunek QI), zachowywał się tak, jakby nic się nie stało — chleb mu wystarczał. Gdy partner dostawał chleb bez wysiłku, a on musiał najpierw pracować (warunek EC), też nie protestował. Reagował tylko w jednym scenariuszu: gdy partner dostawał cokolwiek, a on samą porażkę.

Naukowo nazywa się to disadvantageous inequity aversion — wrażliwość na niesprawiedliwość niekorzystną dla siebie. W odróżnieniu od ludzi i niektórych małp, psy nie wykazują advantageous inequity aversion — czyli nie protestują, gdy to one są w lepszej sytuacji niż partner.

To ważny szczegół, bo podważa popularne tłumaczenie typu „pies się obraził, bo dostał gorszy smakołyk”. Z badania wynika coś bardziej oszczędnego: psu nie chodzi o jakość ani o sprawiedliwy bilans. Chodzi o to, że społeczne porównanie „on ma, ja nie mam” jest dla psa kosztem psychicznym wystarczająco dużym, żeby przestał pracować.

Wilki też tak mają. To nie jest wina udomowienia

Naturalne pytanie brzmiało: czy psy zachowują się tak, bo zostały udomowione i żyją z nami w społecznym kontrakcie „za pracę — nagroda”? Czy może wrażliwość na nierówność jest ewolucyjnie starsza?

Odpowiedział na to zespół z Wolf Science Center pod Wiedniem. Jennifer L. Essler, Sarah Marshall-Pescini i Friederike Range opublikowali pracę w Current Biology 19 czerwca 2017 r. (tytuł: „Domestication Does Not Explain…”, DOI: 10.1016/j.cub.2017.05.061). Porównali psy i wilki wychowywane w ten sam sposób, w tym samym ośrodku, w tych samych stadach. Wynik:

Both wolves and dogs reacted to receiving a lower-quality reward than their partner.

Co więcej — i to było zaskakujące — psy stadne i wilki reagowały także na różnice w jakości nagrody (czego psy domowe w eksperymencie Range z 2009 r. nie robiły). Wniosek autorów: wrażliwość na niesprawiedliwy podział musiała pojawić się przed udomowieniem, w linii rozwojowej dzielonej przez wilka i psa, i jest powiązana z ewolucją kooperacji w stadzie. Udomowienie tej cechy nie wymyśliło. Być może tylko ją u psów domowych częściowo wytłumiło — opiekun rozdający niesprawiedliwie smakołyki to dla psa towarzyskiego mniej ostry sygnał niż partner z polowania, który zabiera dla siebie kawałek mięsa.

Trzy lata wcześniej Jim McGetrick i Friederike Range podsumowali w Learning & Behavior (grudzień 2018, DOI: 10.3758/s13420-018-0338-x) cały dorobek dziedziny: łącznie ponad 140 psów w siedmiu recenzowanych publikacjach, trzy różne paradygmaty badawcze. Linia ustaleń jest spójna: pies reaguje na bycie pominiętym, gdy obok ktoś dostaje. Na różnicę w jakości nagrody reaguje tylko czasami, na bycie traktowanym lepiej niż partner — praktycznie nigdy.

Co z tego wynika w codziennym życiu z psem

To badanie nie jest tylko ciekawostką z laboratorium. Ma kilka praktycznych konsekwencji.

Po pierwsze, treningi w obecności drugiego psa. Jeśli prowadzisz dwa psy razem na zajęciach posłuszeństwa i jeden jest szybszy, sprawniejszy, mniej rozkojarzony — naturalnie chwytasz jego sukces, podajesz smakołyk, chwalisz. Drugi pies, ten wolniejszy, widzi to. Z perspektywy badań Range — to jest realny powód, dla którego po kilku minutach „odpływa”, przestaje pracować i wygląda na obrażonego. Nie wymyśliłaś sobie tego. To zachowanie ma podłoże w mechanizmie społecznego porównania, który psy mają zaszyty głębiej niż większość ssaków.

Po drugie, kolejność nagradzania w domu z kilkoma psami. Każdy, kto żyje z dwoma lub trzema psami, prędzej czy później zauważa, że gdy częstuje jednego, a drugiego pomija (bo akurat leży obok i się nie domaga), atmosfera się delikatnie zmienia. Praktyczna lekcja z badań: jeśli dajesz coś jednemu, daj choćby drobiazg drugiemu w tym samym momencie. Nie trzeba parytetu jakości. Wystarczy, że żaden nie jest na zero.

Po trzecie, ostrożność z interpretacją. Pies, który „odmawia podania łapy”, nie myśli słowami „to niesprawiedliwe”. On po prostu przestaje wykonywać polecenie, bo społeczna nagroda za współpracę zmalała poniżej wysiłku, który ta współpraca kosztuje. To rozpoznawanie sytuacji, nie sąd moralny. Ale skutek jest podobny i warto z niego korzystać.

To, jak silnie pies jest dostrojony społecznie do człowieka, widać też w innych badaniach — pisałam wcześniej o hormonalnej pętli oksytocynowej, która łączy psa z opiekunem i o tym, że pies potrafi wnioskować o stanie wiedzy człowieka. Wszystkie te wątki układają się w jeden obraz: pies czyta nas o wiele uważniej, niż się czasem wydaje.

Czego badanie NIE udowodniło

Warto też powiedzieć wprost, czego nie wynika z tych prac. Bo w internecie krąży za dużo daleko idących wniosków.

  • Pies nie rozumie pojęcia „sprawiedliwości” w sensie, w jakim rozumiemy je my. On reaguje na konkretną sytuację „on dostaje, ja nie”, nie na abstrakcyjną normę moralną.
  • Pies nie protestuje, gdy to on dostaje więcej. W eksperymentach z lepszą nagrodą dla badanego psa nie ma śladów zażenowania czy niepokoju — pies zjada i czeka na więcej.
  • Pies nie reaguje, gdy partner wcale nie musi się starać. Effort control w pracy Range nie dał istotnego efektu. Pies nie liczy, że „on dostał za darmo, a ja musiałem pracować”.
  • To nie jest cecha tylko psów rodzinnych. Wilki wychowywane w stadzie reagują tak samo (Essler 2017). To jest cecha wspólna kanidów współpracujących, nie efekt życia w mieszkaniu.

⚠️ Uwaga: żadne z tych badań nie mówi, że pies, który „się obraził”, potrzebuje terapii, suplementu, oddania do schroniska albo czegokolwiek dramatycznego. To zwykła, zdrowa reakcja na sytuację, którą sami dla niego zaaranżowaliśmy. Wystarczy zmienić warunki — równo nagradzać, dbać o tempo, czasem rozdzielać psy do osobnych treningów.

Podsumowanie

To, co kiedyś było jedynie obserwacją opiekunów („mój pies się obraził, bo Kropek dostał, a on nie”), zostało w 2009 roku zmierzone na 29 psach w Wiedniu i od tego czasu sprawdzone na ponad stu czterdziestu kolejnych w siedmiu publikacjach. Pies naprawdę reaguje na bycie pominiętym, gdy obok ktoś dostaje. Nie reaguje na różnice w jakości nagrody ani na różnice w wysiłku. Reaguje też wtedy, gdy w roli partnera występuje wilk, więc to nie jest „wynik udomowienia”, tylko stara, ewolucyjna cecha związana ze współpracą w grupie. W codziennym życiu z psem warto o tym pamiętać przy każdej okazji, gdy nagradzamy więcej niż jedno zwierzę naraz.


Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny.

Jeśli sprawa dotyczy Cię osobiście — napisz do mnie na Facebooku PsiAdwokat.pl.

  • psy
  • badania
  • behawior
  • kognitywistyka
  • sprawiedliwosc
  • etologia
Share:

⚖️ Informacja prawna

Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.

Powrót do bloga

Powiązane artykuły

Zobacz wszystkie artykuły »