· Monika Ślusarczyk · Prawo · 9 min czytania
Skazany za znęcanie się nad psem nie odbędzie prac społecznych — co mówi prawo
Sąd umorzył postępowanie wykonawcze ws. prac społecznych skazanego za szczególne okrucieństwo. Tłumaczę podstawę prawną i co z tego wynika dla opiekunów.

Sąd Rejonowy w Kościerzynie 13 kwietnia 2026 r. umorzył postępowanie wykonawcze wobec b. senatora Waldemara Bonkowskiego — skazanego prawomocnie za znęcanie się nad psem ze szczególnym okrucieństwem. Prac społecznych, które miał odbywać przez rok, w praktyce nie wykona. Informację jako pierwsza opisała 22 kwietnia „Gazeta Prawna”, a 23 maja sprawa wróciła z aktualizacją w „Rzeczpospolitej” — prokuratura złożyła zażalenie.
Sprawa robi wrażenie, bo dotyczy czynu, który jeszcze niedawno sąd uznał za jeden z najcięższych: pies przywiązany do haka holowniczego, ciągnięty za samochodem. Skoro nawet w takiej sprawie skazany może uniknąć części kary — warto zrozumieć, jakie przepisy na to pozwalają i co realnie może zrobić strona pokrzywdzona.
Co właściwie się stało
Waldemar Bonkowski został skazany za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad psem (art. 35 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt, Dz.U. 1997 nr 111 poz. 724 z późn. zm.). Wyrok łączył dwie kary:
- 3 miesiące bezwzględnego pozbawienia wolności,
- 1 rok kary ograniczenia wolności w formie 30 godzin nieodpłatnej pracy na cele społeczne miesięcznie.
Karę pozbawienia wolności skazany odbył w połowie w zakładzie karnym, a w pozostałej części w systemie dozoru elektronicznego. Pozostała mu więc do wykonania kara ograniczenia wolności — czyli prace społeczne.
Po pierwszym spotkaniu z kuratorem skazany przedstawił dokumentację medyczną. Sąd zlecił opinię biegłych, którzy — jak cytuje sędzia Mariusz Kaźmierczak (rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku) — stwierdzili, że:
„Skazany cierpi na szereg chorób, które sprawiają, iż jest on trwale niezdolny do podjęcia pracy, i brak jest rokowań, aby stan ten mógł ulec poprawie”.
Na tej podstawie sąd 13 kwietnia 2026 r. uznał, że istnieje trwała przeszkoda uniemożliwiająca wykonanie kary, i umorzył postępowanie wykonawcze. Postanowienie nie jest prawomocne — prokuratura złożyła zażalenie.
Jak w ogóle działa kara ograniczenia wolności
To kara, w której nie idzie się do więzienia, ale realnie odbiera się skazanemu czas — najczęściej w formie nieodpłatnej pracy na cele społeczne. W praktyce: kurator wyznacza miejsce (gmina, organizacja pożytku publicznego, szpital, schronisko), a skazany przepracowuje tam ustaloną liczbę godzin miesięcznie.
W sprawie, o której mówimy, sąd orzekł 30 godzin miesięcznie przez rok — czyli łącznie 360 godzin. To nie symboliczna grzywna, tylko realna ingerencja w życie skazanego: pracę trzeba pogodzić z innymi obowiązkami, miejsce wyznacza sąd, a uchylanie się rodzi konsekwencje karne.
Kodeks karny wykonawczy (ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r., Dz.U. 1997 nr 90 poz. 557 z późn. zm.) przewiduje trzy ścieżki, kiedy ze stanem zdrowia coś jest nie tak:
| Stan zdrowia | Co robi sąd | Podstawa |
|---|---|---|
| Tymczasowy problem (np. operacja, choroba przejściowa) | udziela przerwy do ustania przeszkody, do roku | art. 63 § 1–2 k.k.w. |
| Skazany może pracować ograniczenie, ale nie fizycznie | zmienia formę: potrącenie z wynagrodzenia zamiast godzin pracy | art. 63a § 1 k.k.w. |
| Trwała niezdolność, bez rokowań na poprawę | umarza postępowanie wykonawcze (czyli kary już nie będzie) | art. 15 § 1 k.k.w. |
Sąd w Kościerzynie wybrał trzecią ścieżkę. Dlaczego nie pierwszą (przerwę) ani drugą (potrącenie z wynagrodzenia) — wynika z literalnego brzmienia opinii biegłych: „trwale niezdolny”, „brak rokowań na poprawę”. Skoro przeszkoda nie ma końca, przerwa jest bezprzedmiotowa, a potrącenie z wynagrodzenia odpada, bo skazany nie pracuje.
Czym jest „trwała przeszkoda” w przepisach
To pojęcie, które brzmi technicznie, ale ma proste znaczenie: stan, który uniemożliwia wykonanie kary (nie utrudnia, nie czyni mniej wygodnym) i nie minie.
Art. 63 § 1 k.k.w. mówi wprost:
„Jeżeli stan zdrowia skazanego uniemożliwia wykonanie kary ograniczenia wolności, sąd udziela przerwy w odbywaniu kary do czasu ustania przeszkody”.
Jeżeli „ustanie przeszkody” jest realistycznie niemożliwe — robocza logika kodeksu prowadzi do art. 15 § 1 k.k.w., który nakazuje umorzyć postępowanie wykonawcze m.in. z „innej przyczyny wyłączającej to postępowanie”. Trwała niezdolność biegłego do podjęcia jakiejkolwiek pracy mieści się w tej kategorii.
Próg jest jednak wysoki. Sądy konsekwentnie podkreślają, że to nie ma być furtka dla niewygody — „uniemożliwia” to znacznie więcej niż „utrudnia” czy „sprawia dyskomfort”. Dlatego niemal zawsze wymagana jest opinia biegłych (lub kilku), z konkretnym uzasadnieniem, jakie choroby i w jakim stopniu odbierają zdolność do pracy.
W omawianej sprawie sąd dysponował właśnie taką opinią sądowo-lekarską. To dokument o znacznej wadze procesowej — prokuratura, jeśli chce go podważyć, musi wykazać błąd w jego ustaleniach, a nie tylko subiektywną wątpliwość.
Co zrobiła prokuratura
W tym samym tygodniu, w którym opublikowano informację o umorzeniu, prokurator złożył zażalenie. Zaskarżył „błąd w ustaleniach faktycznych” co do trwałej niezdolności skazanego do pracy. Wnosi o uchylenie postanowienia i ponowne rozpatrzenie sprawy.
Tego rodzaju zaskarżenie nie jest formalnością. Przepis art. 15 § 2a k.k.w. wprost przewiduje, że na postanowienie o umorzeniu lub zawieszeniu postępowania przysługuje zażalenie. Sąd odwoławczy może albo utrzymać umorzenie, albo je uchylić — wtedy sprawa wraca do ponownego rozpoznania, najczęściej z nową opinią biegłych.
W mediach pojawiła się argumentacja, która warto pokazać, bo dobrze ilustruje logikę zarzutu prokuratury. Adwokat Katarzyna Brzezińska-Gołębiewska zwróciła uwagę:
„Dopiero co sam zaproponował zamianę kary ograniczenia wolności na potrącenie z wynagrodzenia, zatem nie jest on całkowicie niezdolny do jakiejkolwiek pracy”.
Pytanie nie jest błahe: jeśli skazany ma dochód, z którego można potrącać kwotę odpowiadającą karze (art. 63a § 1 k.k.w. — 20 godzin pracy = 10% wynagrodzenia, maks. 40 godzin/m-c), to nie spełnia kryterium „trwałej niezdolności do podjęcia pracy” w sensie absolutnym. Sąd odwoławczy może na to spojrzeć.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla opiekunów zwierząt
Po pierwsze — dla świadomości, co zostaje ze sprawy o znęcanie nad zwierzęciem, jeśli odpadnie część kary.
Wyrok za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem to nie tylko więzienie czy prace społeczne. Art. 35 ust. 3a u.o.z. nakłada na sąd obowiązek orzeczenia zakazu posiadania zwierząt (od roku do 15 lat). Art. 35 ust. 3 — obligatoryjnego przepadku zwierzęcia (jeśli sprawca jest jego właścicielem) oraz możliwego zakazu wykonywania zawodu / pełnienia funkcji. Art. 35 ust. 5 — nawiązki na cel związany z ochroną zwierząt (od 1000 do 100 000 zł).
Te środki nie znikają wraz z umorzeniem postępowania wykonawczego co do prac społecznych. To są osobne elementy wyroku — orzeczone w postępowaniu rozpoznawczym, prawomocne i wykonywane przez inne organy.
Po drugie — sprawa pokazuje realny problem egzekucji wyroków za znęcanie. Polski system ma od lat rozbieżność między tym, co orzekają sądy w wyrokach, a tym, co rzeczywiście zostaje wykonane. Środowiska prawnicze i Rzecznik Praw Obywatelskich od dawna wskazują, że centralny rejestr zakazów posiadania zwierząt funkcjonuje iluzorycznie — bo nie ma kto sprawdzać, czy skazany faktycznie pozbył się zwierząt.
Po trzecie — to ważna lekcja dla osób, które rozważają zawiadomienie o znęcaniu. Nie zniechęcam, wręcz przeciwnie: każde rzetelnie udokumentowane zgłoszenie zwiększa szansę, że sąd orzeknie prawomocnie i z surowymi środkami karnymi obok kary głównej. Jeśli temat dotyczy też kontekstu sądowego z innej sprawy o szczególne okrucieństwo wobec zwierzęcia, możesz porównać z analizą wyroku 7 lat więzienia za zabicie strusia Zenka.
📌 Zapamiętaj: umorzenie postępowania wykonawczego dotyczy konkretnego sposobu odbywania kary, a nie całego wyroku. Zakaz posiadania zwierząt, przepadek i nawiązka zostają.
Czego nie wiemy i o co należy spytać
Sprawa jest świeża i niepełna. Z publicznie dostępnych informacji nie wiemy:
- jaka dokładnie jest sygnatura aktu postanowienia z 13 kwietnia 2026 r.,
- czy kara ograniczenia wolności miałaby zostać przeliczona przez sąd przed umorzeniem na inny sposób wykonania (np. potrącenie),
- jaka jest pełna treść opinii biegłych — czy faktycznie wyklucza ona wszelkie formy pracy, w tym pracę o niskim obciążeniu fizycznym,
- czy zażalenie prokuratury jest wniesione tylko co do błędu w ustaleniach faktycznych, czy także co do błędnej kwalifikacji prawnej (art. 63 § 1 vs art. 15 § 1 k.k.w.).
Wszystkie te pytania mają znaczenie dla wyniku zażalenia. Sąd odwoławczy może uznać, że właściwą ścieżką była zmiana formy (art. 63a) — wtedy prace społeczne wracają, ale jako potrącenie z dochodu.
Praktyczne wnioski dla opiekuna zwierząt
Co z tej sprawy wynika dla zwykłego opiekuna, który nie ma do czynienia z senatorami i ich wyrokami? Kilka konkretów.
- Wyrok za znęcanie się to nie tylko prace społeczne czy więzienie. Najtrwalszym skutkiem często jest zakaz posiadania zwierząt (do 15 lat) i przepadek zwierzęcia. Te elementy zostają nawet wtedy, gdy egzekucja kary głównej z różnych powodów się nie powiedzie.
- Zażalenie ma znaczenie. Postanowienia w postępowaniu wykonawczym są zaskarżalne. Jeśli pokrzywdzonym jest osoba prywatna lub organizacja pożytku publicznego (przy spełnieniu warunków z art. 39 u.o.z.) — warto monitorować bieg sprawy i, jeśli to dopuszczalne, korzystać z prawa do informacji o postanowieniach.
- Dokumentacja medyczna nie jest „zawsze winą lekarza”. Sąd opiera się na opinii biegłych, którą można podważyć w postępowaniu odwoławczym — przez wskazanie nowych okoliczności (np. że skazany podejmuje aktywność niezgodną z opinią) albo wnioskując o opinię uzupełniającą.
- Nieprawomocne ≠ ostateczne. Zanim sprawa stanie się głośna jako „skazany uniknął kary”, warto poczekać na rozpatrzenie zażalenia. Polskie media często komentują pierwsze postanowienia jako stan rzeczy — często niesłusznie.
💡 Podpowiedź: śledź sprawę przez portal orzeczeń sądu (
orzeczenia.ms.gov.pl) i komunikaty rzecznika sądu okręgowego. To otwarte, oficjalne źródła — najpewniejsze co do faktów.
Podsumowanie
Sprawa b. senatora Bonkowskiego nie jest precedensem w sensie tworzenia nowej linii orzeczniczej — sąd zastosował przepisy, które istnieją w kodeksie karnym wykonawczym od dawna. Jest jednak przypadkiem szczególnie zauważalnym: pokazuje, że prawo daje skazanemu realną drogę do uniknięcia części kary, jeżeli udowodni trwałą niezdolność do jej odbycia.
Najważniejsze do zapamiętania:
- 13 kwietnia 2026 r. Sąd Rejonowy w Kościerzynie umorzył postępowanie wykonawcze co do kary ograniczenia wolności (30 h prac społecznych miesięcznie przez rok).
- Podstawą była opinia sądowo-lekarska stwierdzająca trwałą niezdolność do pracy bez rokowań na poprawę.
- Mechanizm prawny: art. 15 § 1 k.k.w. (umorzenie z innej przyczyny wyłączającej postępowanie) w połączeniu z brakiem realnego zastosowania art. 63 § 1 (przerwa) i art. 63a § 1 (zmiana formy).
- Kara 3 miesięcy pozbawienia wolności została wcześniej wykonana (część w zakładzie karnym, część w dozorze elektronicznym).
- Postanowienie nie jest prawomocne — prokuratura złożyła zażalenie wskazując na błąd w ustaleniach faktycznych.
- Inne elementy wyroku (zakaz posiadania zwierząt, przepadek, nawiązka, jeśli orzeczono) pozostają w mocy — umorzenie ich nie dotyczy.
- Sprawa jest sygnałem do dyskusji o realnej egzekucji wyroków za znęcanie się nad zwierzętami — temat regularnie podnoszony przez RPO i organizacje społeczne.
Wiem, że takie informacje frustrują. Sama mam mieszane uczucia, kiedy czytam, że ktoś, kto dopuścił się czynu tak okrutnego, ostatecznie odbędzie tylko jego część. Ale prawo musi działać tak samo dla wszystkich — także dla osób, których stan zdrowia obiektywnie wyklucza odbywanie kary fizycznej. Co możemy zrobić jako opiekunowie? Pilnować, żeby wyroki były rzetelnie orzekane (z pełnym pakietem środków karnych z art. 35 u.o.z.), a sprawy zgłaszane — bo bezkarność zaczyna się od nieujawnienia, nie od uchylenia kary.
Niniejszy artykuł ma charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. Autorka nie jest radcą prawnym ani adwokatem. W indywidualnych sprawach warto skonsultować się z prawnikiem.
Jeśli sprawa dotyczy Cię osobiście — napisz do mnie na Facebooku PsiAdwokat.pl.
- art. 35 u.o.z.
- art. 15 kkw
- art. 63 kkw
- prace społeczne
- znęcanie nad zwierzętami
- szczególne okrucieństwo
- kara ograniczenia wolności
- egzekucja wyroku
⚖️ Informacja prawna
Treści na stronie mają charakter informacyjny i nie stanowią porady prawnej. Jeżeli Twoja sprawa wymaga oceny prawnej, rozważ konsultację z profesjonalistą — lista prawników.
